Szósta niedziela zwykła 2019

Szczęśliwy człowiek, który ufa PanuCo dla nas chrześcijan dzisiaj znaczy być szczęśliwym? Czym dla mnie jest szczęście?

 

Chrześcijanin to człowiek wiary. To ziarenko wiary zostało zasiane w sercu każdego podczas chrztu św. i wzrasta. Niezależnie od chwilowych przyjemności mocno jest osadzony w Chrystusie. Jest jak to drzewo, które zasadzone nad płynącą wodą wzrasta i czerpie moc. Czerpie siłę z tej wody, którą został pokropiony podczas chrztu, z Chrystusa i sakramentów, które On nam pozostawił.

Choć w życiu bywają różne chwile, to niezależnie od sytuacji i przeciwności ma wydać owoc w swoim czasie.

Dzisiejsze Słowo ukazuje nam prostotę Boga i prowadzi nas drogami prostymi, wymagając od nas jasnych wyborów i decyzji. Choć na początku to, co proste, czasem jest najtrudniejsze zarazem. Albo wybiera się dobro, albo idzie się drogą zła, nie ma drogi pośredniej. Albo idę za Chrystusem albo nie.

Idę drogą błogosławieństw - drogą szczęścia albo biada mi, decyduję się i wybieram to, co dalekie jest od niego. Albo idę ku pełni życia i szczęścia albo ku nicości.

To wymaga on nas jasnej postawy wobec zła, odcięcia się od tej siły przyciągania, jaką ma w sobie.

Chrześcijanin powinien być człowiekiem trwającym w Chrystusie, a przez tę relację z Nim zostajezanurzony całym swoim życiem w strumieniu, jakim jest działanie Ducha Świętego. Prawdziwe szczęście znajdzie, gdy jego serce będzie czyste, zacznie promieniować boskim światłem i wszędzie dostrzegać będzie Boga, On stanie się jego jedynym bogactwem. I jeśli płacze, to nad swoimi grzechami i małością wobec Stwórcy, bo pamięta, że jest powołany by stawać się Jego przybranym dzieckiem.

 

 
 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013