Trzecia Niedziela zwykła 2019

,,… a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa” (Ne 8, 3)

 

Słowo Boże chce nas dzisiaj nakarmić. Nie tyle nasycić nasz umysł, ale przede wszystkim umocnić nasze serce.

W pierwszym czytaniu ukazany jest lud, który słuchał słowa – karmił się nim.

Bo tak, jak ciało potrzebuje być odżywiane, tak moja dusza potrzebuje sycić się Słowem Bożym.

Czy ja słucham słów, które Bóg mówi do mnie?

Co ono mówi o mnie?

A dzisiejsze słowo może wiele powiedzieć o nas, o mnie. Bóg mówi do mnie nieustannie i na różne sposoby. Pragnie, aby Jego słowo było wysłuchane, chce być przyjęte i czeka, że na nie odpowiem.

Ile czasu jestem wstanie przeznaczyć na słuchanie Słowa Bożego?

Jak podchodzę do tego słowa?

Widzimy, że lud słucha słowa niemalże ,,całym sobą”, z szacunkiem, niesamowitą uwagą i skupieniem. Cały nastawiony na słuchanie. Słowo konfrontuje ich, pokazuje, co kryje się w sercu człowieka. Na końcu lud daje odpowiedź na to słowo. Z radością odpowiada, bo zrozumiał to słowo i przyjął je.

Abym i ja mógł tak czynić, trzeba wpuścił słowo do mojego ,,domu”, nosić je w sercu, żyć nim i karmić się jak chlebem powszednim.

W moim sercu powinno być miejsce dla słowa i ono powinno zajmować w nim szczególne miejsce. Ono potrafi mnie rozpalać i może czynić moje życie pięknym. Tylko wtedy życie stanie się radosne, gdy doświadczę, że Bóg kieruje swoje słowo właśnie do mnie osobiście.

Bo w słowie spotykam się z Chrystusem, a On ze mną. Czeka na mnie. Pragnie celebrować ze mną to słowo, czyli Siebie.

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013