Druga niedziela zwykła

 Nie jest przypadkiem, że Słowo tej Drugiej niedzieli zwykłej koncentruje nas na tajemnicy słuchania Bożego Słowa. Wiara przecież, jak czytamy „ rodzi się z tego co się słyszy” (Rz 10,7). Rodzi się więc pytanie: Jak słucham? Kogo słucham?

Pierwsze czytanie opowiada o dwóch osobach, które słuchają: Helim i Samuelu. Heli był niejako „zawodowo” przygotowany do słuchania, do rozmowy z Bogiem.

Miał ponadto doświadczenie i wiek, a Samuel był bardzo młody i „nie znał Pana”. Jednak to z tym drugim chciał mówić Bóg, dlaczego?  Ten Boży wybór pokazuje nam, że Bóg ma upodobanie w ludziach ubogich, prostych, o otwartym sercu, pozbawionych swoich myślowych schematów, nie mających konkretnych oczekiwań, mechanizmów obronnych. Bóg woła delikatnie, ale wytrwale, woła po imieniu.

Co może uczynić człowiek wobec Bożego wołania? Może tylko i aż zrobić to, co młody Samuel odpowiedzieć „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”. Te słowa mają ogromne konsekwencje, bo otwierają człowieka na plan miłości, jaki ma Bóg dla każdego z nas, na drogę niełatwą, ale zbawczą. Warto przeczytać ten fragment Pierwszej Księgi Samuela dalej i wtedy można się przekonać, jak trudne tej nocy ten młody chłopak dostał zadanie. Dalej jednak kontynuując lekturę przekonujemy się ile dobra uczynił i jak współpracował z Bogiem.

Historia Samuela jest tylko jedną z wielu pięknych historii przyjaźni Boga z człowiekiem. O początku przyjaźni dwóch rybaków Szymona i Andrzeja opowiada nam Ewangelia. Tu też słuchający przygotowali się na usłyszenie Jezusowego zaproszenia. Czekali z innym nauczycielem i nadstawiali uszu, a w konkretnym momencie poszli za Jezusem.

A ty? Jaka jest twoja historia? Usłyszałeś już wołanie do Ciebie? A może coś przeszkadza ci słuchać?

 

Strona Sióstr Pijarek. Wszelkie prawa zastrzeżone. 2013